Pani Janina Konieczna z Gorlic miała dziś szczególną okazję do świętowania – setne urodziny! W związku z tym pięknym wydarzeniem Jubilatkę odwiedziła dziś delegacja władz samorządowych, by w imieniu całej społeczności miasta złożyć najserdeczniejsze życzenia.

Życzenia wszelkiej pomyślności oraz listy gratulacyjne od Prezesa Rady Ministrów i Wojewody Małopolskiego przekazali: Burmistrz Miasta Gorlice Rafał Kukla, Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Gorlice Jolanta Dobek oraz Zastępca Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego i Spraw Obywatelskich Erwin Dusza.

Janina Konieczna urodziła się 16 lipca 1926 roku w Stróżówce jako pierwsze dziecko Wiktorii i Wojciecha Gruszków. Gdy miała osiem lat, została półsierotą. W 1957 roku wyszła za mąż za Józefa Koniecznego. Niedługo później wraz z mężem zamieszkała przy ulicy Stróżowskiej, gdzie wynajmowali dom. Pracowała w kiosku spożywczym nad Stróżowianką, zajmowała się także malowaniem wieszaków dla Forestu.
W 1971 roku, Konieczni przeprowadzili się do mieszkania przy ulicy Słonecznej, razem wychowując córkę Urszulę. W tym czasie Janina pracowała już w Matizolu, gdzie zajmowała się cięciem waty szklanej wykorzystywanej do izolacji lodówek. Przepracowała tam 18 lat, po czym przeszła na wcześniejszą emeryturę, poświęcając więcej czasu wnukom – Adrianowi i Mireli.
Przez 36 lat jej drugim domem była działka w Rodzinnych Ogrodach Działkowych za rzeką, niemal pod samą cerkwią przy ulicy Maksyma. Uprawiała tam kwiaty i warzywa, spędzała wakacje z wnukami, a działka była również miejscem spotkań i sąsiedzkiego życia mieszkańców Słonecznej.
Dziś nie narzeka na zdrowie. Nadal mieszka sama, ciesząc się odwiedzinami córki Urszuli, wnuczki Mireli i prawnuczki Sofii. Na co dzień samodzielnie gotuje, robi pranie i pielęgnuje kwiaty – nie tylko te w mieszkaniu, ale także rosnące pod oknami bloku, w ogródku, który sama założyła i którym opiekuje się do dziś.
Zapytana o receptę na długowieczność, odpowiada krótko:
– Trzeba spokojnie, uczciwie żyć, nie wadzić się, nie kłócić.
Na swoje setne urodziny ma jedno marzenie:
– W takim zdrowiu mogę się jeszcze cieszyć życiem, byle tylko do samego końca chodzić o własnych siłach.


